![]() |
||
| Różne | ![]() |
|
| Wchodzi afrodyzjak do
knajpy i woła: - Chłopaki, dzisiaj wszystkim stawiam!! |
||
| Kiedy pomidor traci
cnotę? Gdy się go popieprzy. |
||
| Chłopak wybrał
się z dziewczyną na randkę, było super, postanowił odprowadzić ją do
domu. Stoją przed klatką, on oparty ręką o ścianę mówi: - Tak sobie myślę, że nie puszczę Cię do domu, jak nie zrobisz mi laseczki na dobranoc. - Nie wygłupiaj się, znamy się krótko, poza tym ktoś może zobaczyć... - A ja i tak Cię nie puszczę dopóki mi nie zrobisz dobrze. Takie przekomarzania trwają 5 min., 10 min., 30 min... Po 45 min. drzwi od klatki nagle otwierają się, wychodzi facet z dziewczyną i najspokojniej na świecie mówi: - Ja jestem ojcem tej dziewczyny, a to jest jej młodsza siostra. Słuchaj, synu - jeżeli moja starsza córka nie chce Ci zrobić laski to zrobi Ci młodsza. Jak ona nie będzie chciała, to ja Ci zrobię, ale weź już kurwa rękę z tego domofonu. |
||
| Postanowiliśmy zrobić
to przy ścianie. Rozebrałam się i zajęłam wygodną pozycję przy ścianie. On był już rozebrany i w pełnej gotowości. Podszedł do mnie od tyłu, zrobił zamach... Nic nie poczułam.... Czekam... Oglądam się za siebie.... On cały drży z podniecenia. Super. Nie wiedziałam, że tak silnie działam na niego. Ale ja nic nie czuję.... Czekam dalej... Znowu patrzę za siebie... Fryzurę ma pomiętą, cały drży.... A ja nic, czekam ... Znowu patrzę na niego. Włosy stoją mu dęba. Oddech ma bardzo szybki, nieregularny... Nie wytrzymałam i mówię do niego: "Kochanie, nie trafiłeś". Widzę, jak próbuje mi coś powiedzieć. W końcu mu się udaje. Mówi do mnie drżącym głosem: "Wiem... ..trafiłem w gniazdko elektryczne". |
||
| Mężowi zaginęła żona.
Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC! Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek... - Kochanie, ja tu od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta Cię szuka! - Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień! - Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było Cię dwa dni? - No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki! |
||
| Jaka jest różnica między
komarem a kobietą? Komara, jak ssie, nie musisz głaskać po głowie. |
||
| Dlaczego kobieta jest
najbardziej inteligentna kiedy uprawia seks? Bo jest podłączona do mężczyzny! |
||
| Wysokie góry. Zimno.
Zmierzcha się. Dwóch turystów stwierdza, ze będzie trzeba rozbić namiot
i przeczekać noc. Było bardzo zimno, więc położyli się w jednym
dużym śpiworze. Noc. Nagle jeden mówi do drugiego: - Józek - walisz
konia...? - No. -To wal swojego... |
||
| Dwóch facetów sika obok
siebie. Jeden pyta się drugiego: - Dlaczego tobie leci jak z konewki? - Bo moja żona bierze mi do buzi. - Moja żona też bierze mi do buzi i sikam normalnie! - Tak. Ale moja się brzydzi i bierze widelcem! |
||
| Wchodzi menel do swojej
chałupy. Włącza magnetowid z pornolem. Siada na kanapie i onanizuje
się. Za chwilę ciągnie z gwinta jabola i zadowolony krzyczy: - To lubię, dziwki i szampan! |
||
| Jasiu poznał fajną laskę
na dyskotece. Po kilku tańcach zdecydowali się na pójście do domu. Jasiu
siedzi z nią na kanapie, a ona mówi: - Jasiu a teraz mnie wypierdol. Jasio otwiera drzwi i mówi: - Wypierdalaj! |
||
| Siedzi dwóch facetów
w knajpie, rozmawiają i pija piwo, w pewnej chwili jeden pyta: - powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z żoną czasami w tą drugą dziurkę? - coś ty, żeby w ciążę zaszła!? |
||
| Ekstremalnie piękna
babeczka rzuciła studia i postanowiła zostać bogata. Dość szybko znalazła
sobie bogatego i napalonego siedemdziesięciopięcioletniego staruszka,
planując zerżnąć go na śmierć zaraz podczas nocy poślubnej. Uroczystości
ślubne i bankiet poszły doskonale, pomimo półwiecznej różnicy wieku.
Podczas pierwszej nocy miesiąca miodowego rozebrała się i czekała rozkosznie
w łóżku aż małżonek wyjdzie z łazienki. Kiedy się pojawił, nie
miał na sobie nic za wyjątkiem kondona skrywającego 30 centymetrowej
erekcję. Niósł ze sobą zatyczki do uszu a na nosie miał klamrę do bielizny.
Przestraszona że coś jest nie tak, zapytała: - A to po co ci te gadżety?! Na to dziadek odpowiedział: - Są dwie rzeczy, których nie mogę znieść. Brzmienia kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy. |
||
| Jedzie facet autostradą
i nagle zauważa duży napis: SIOSTRY SZARYTKI DOM PUBLICZNY - 20 km Myśli sobie - dziwne - ale jedzie dalej i widzi napis: SIOSTRY SZARYTKI DOM PUBLICZNY - 10 km Może mi się coś zdaje? - pomyślał, ale jedzie a tu: SIOSTRY SZARYTKI DOM PUBLICZNY - następny zjazd 1500 m Ciekawe - myśli sobie facet - czegoś takiego jeszcze nie próbowałem, może by tam zajrzeć... Zjeżdża z autostrady, po kilku kilometrach jazdy wąską drogą dojeżdża do bramy klasztoru. Puka. Otwiera mu zakonnica w długim habicie. - Czytałem ogłoszenie sióstr...- Proszę nic nie mówić - przerwała mu zakonnica przy bramie - ja wszystko wiem... Proszę iść za mną.... Zakonnica doprowadziła go do ciężkich dębowych drzwi. Zapukała trzy razy, drzwi otworzyły się i stanęła w nich siostra w habicie, ale bez nakrycia głowy. W dłoni trzymała metalową puszkę. - Wrzuć do tej puszki 100 zł i rób, co ci każe ta siostra... Facet wrzucił stówę do puszki i zaczął iść za drugą siostrą, na początku korytarzem, potem po schodach w górę, aż doszedł do następnych, ciemnych, dębowych drzwi. Prowadząca go zakonnica zapukała do drzwi trzy razy, drzwi otworzyły się i oczom faceta ukazała się następna zakonnica, bez nakrycia głowy i wierzchniej części sutanny. W dłoniach, podobnie jak poprzednia, trzymała metalową puszkę. - Wrzuć do puszki 100 zł i rób, co ci każe ta siostra... Facet posłusznie wrzucił 100 zł do puszki i poszedł za następną siostrą. Najpierw ciemnym korytarzem, potem po schodach w dół, aż do kolejnych ciężkich, dębowych drzwi. Zakonnica zapukała trzy razy, drzwi uchyliła inna zakonnica, już w samej bieliźnie... W dłoniach trzymała metalową puszkę, do której domyślny facet bez wezwania włożył kolejne 100 zł i posłusznie podążył za nią. Przez dłuższą chwilę szedł ciemnym korytarzem, aż znalazł się przed ciężkimi, okutymi żelazem dębowymi drzwiami. - Za te drzwi wejdziesz już sam... Ale wcześniej włóż do mojej puszki jeszcze 100 zł... Facet posłusznie włożył do puszki 100 zł i otworzył drzwi. Jego zdumionym oczom ukazał się parking, na którym stało jego własne auto... Nad ogrodzeniem wisiała duża tablica z napisem: ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY. ODEJDŹ W POKOJU. SIOSTRY SZARYTKI |
||
| Kobieta wpada do ginekologa.
- Panie doktorze proszę mi pomóc! - W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc proszę przyjść jutro. - Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomóc! - A co się stało? - No więc, mrówka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze mnie szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Proszę mi ją wyciągnąć! - Wie pani, jest już po pracy, narzędzia nie wysterylizowane, nie bardzo mogę pani pomóc... - Ależ musi pan cos wymyślić... Błagam! Doktor po chwili namysłu: - No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest trochę niekonwencjonalny... - Zgadzam się na wszystko, byle by ją wyciągnąć! - Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki krem, który nałożę sobie na czubek prącia, wsunę je, mrówka przyklei się do kremu i ją wyciągnę. - Dobrze niech pan działa. Lekarz zrobił jak powiedział, krem, wsunął prącie i w tym momencie mówi: - Wie pani, ja zmieniłem zdanie. Ja ją po prostu zatłukę. |
||
| Rozmawiają
dwie koleżanki: - Kiedy on znowu zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam
mu, że nie chcę go więcej widzieć! - No co ty! Taki facet... i co, i co? - westchnęła druga - Nic. Zgasiliśmy światło... - odpowiedziała koleżanka. |
||
| Był sobie człowiek,
który posiadał swoją własną fabrykę mięsna. Jednak, że był już w podeszłym
wieku, postanowił przekazać interes swojemu jedynemu synowi (jak to
zwykle bywa). Przyprowadza syna do fabryki i mówi: - Synu widzisz tą maszynę? Do niej wkładasz barana i wychodzi parówka, rozumiesz? - Nie - odpowiada syn. Ojciec tłumaczy wiec jeszcze raz: - Maszyna, Baran, parówka - rozumiesz? - Nie - ponownie odpowiada syn. Ojciec nie wytrzymuje, ale tłumaczy jeszcze raz: - Tu masz maszynę w nią wkładasz barana i wychodzi parówka, rozumiesz !? - Nie tato, ale powiedz mi czy jest maszyna, w którą się wkłada parówkę i wychodzi baran? - TAK TWOJA MATKA ! |
||
| Co ma wspólnego mężczyzna
w łóżku i jedzenie z mikrofalówki? - 30 sekund i gotowe... |
||
| Żona skarży się
psychoterapeucie: - Mam wielki problem, doktorze. Za każdym razem, gdy jesteśmy w łóżku i mąż dochodzi do szczytu, wydaje rozdzierający uszy okrzyk. - Ależ to zupełnie naturalne, droga pani - odpowiedział lekarz - ja w tym nie widzę żadnego problemu. - Ale ja widzę, bo to mnie budzi! |
||
| Zniechęcony bezbarwnym
życiem erotycznym mąż mówi w łóżku do żony: - Dlaczego nigdy mi nie mówisz kiedy masz orgazm? Żona, rzucając mu obojętne spojrzenie, odpowiada: - Bo cię nigdy wtedy nie ma w domu. |
||
| W 40 rocznicę ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie. Mąż wrzeszczy: Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem: Tu leży moja Żona zimna jak zawsze! W porządku odpowiada Żona. - A kiedy ty umrzesz, ja ci postawie nagrobek z napisem: Tu leży mój mąż nareszcie sztywny! | ||
| Mężczyzna kroi tabletkę
viagry na cztery części. Podchodzi do niego żona i pyta: Co robisz oszalałeś? On na to: Chciałem cię tylko pocałować. |
||
| |